PŚ w short tracku - Maliszewska trzecia w klasyfikacji na koniec sezonu na 500 m

Ocena:

0/5 | 0 głosów

Natalia Maliszewska zajęła ostatecznie trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata w short tracku na 500 m. Podczas ostatnich - czwartych w sezonie - zawodów w holenderskim Dordrechcie upadła w półfinale na tym dystansie i została sklasyfikowana na dziewiątej pozycji.

Polka przewróciła się - bez kontaktu z żadną rywalką - na początku drugiego biegu półfinałowego.

 

Najlepsza w finale okazała się Kanadyjka Kim Boutin, przed słynną Włoszką Arianną Fontaną, mistrzynią olimpijską z 2018 roku.

 

W klasyfikacji generalnej Maliszewska z dorobkiem 21 277 pkt zajęła trzecie miejsce. Triumfowała Fontana (26 000), przed Boutin (21 520).

 

"Puchar Świata nie jest moim celem w tym sezonie, bo liczą się tylko igrzyska olimpijskie, ale oczywiście cieszę się z faktu, że potwierdza on moje miejsce w czołówce na tym dystansie" – przyznała Maliszewska.

 

W październiku Maliszewska świetnie spisywała się na 500 m, zajmując w PŚ pierwsze miejsce w Pekinie i drugie w Nagoi. Z kolei przed tygodniem w Debreczynie uplasowała się na szóstej pozycji i straciła prowadzenie w pucharowej klasyfikacji. Na Węgrzech była za to trzecia na 1000 m.

 

Wcześniej w sobotę łyżwiarka Juvenii Białystok nie zakwalifikowała się także do finału na 1500 m. W pierwszym z trzech biegów półfinałowych Polka zajęła przedostatnie, szóste miejsce, ale po analizie wideo została zdyskwalifikowana za nieprzepisową jazdę.

 

W finale tej konkurencji zwyciężyła Koreanka Yubin Lee. Maliszewską sklasyfikowano na 21. miejscu.

 

Dla Polek ważna w Holandii, z uwagi na kwalifikacje olimpijskie, jest rywalizacja w sztafetach. Biało-czerwone, w składzie Natalia Maliszewska, Kamila Stormowska, Nikola Mazur i Gabriela Topolska, zajęły w swoim półfinale czwarte miejsce i wystąpią w niedzielnym finale B.

 

Polki nie dały rady wyprzedzić Kanadyjek, Koreanek i Rosjanek. Czwarta pozycja w półfinale oznacza, że w finale B, aby awansować na igrzyska, muszą zająć minimum trzecie miejsce.

 

"Wciąż jesteśmy w grze, jeszcze mamy tę szansę. A ja czuję, że jestem na tyle silna, by doprowadzić naszą drużynę do tego momentu, w którym będziemy się cieszyły razem z zakwalifikowania się na igrzyska" – dodała Maliszewska.

 

W niedzielę wystartuje ona nie tylko w biegu sztafetowym, ale również na dystansie 1000 m, gdzie awansowała do ćwierćfinału.

 

Zawody w Dordrechcie kończą zmagania o Puchar Świata. Na początku 2022 roku odbędą się w Dreźnie mistrzostwa Europy, a najważniejszą imprezą sezonu będą igrzyska olimpijskie.

 

Na marzec zaplanowane są mistrzostwa świata w Montrealu, a w Gdańsku - mistrzostwa świata juniorów. (PAP)

 

bia/ krys/